Start arrow Przemyślenia arrow Pokusa  
Menu serwisu
Start
Przemyślenia
Jak żyć pełnią?
Linki
Kontakt
Pokusa Drukuj E-mail
1. Każdy, kto pożądliwie patrzy na jedzenie i picie już się w swoim sercu dopuścił obżarstwa i opilstwa. Niech nie wie twoje serce, umysł i dusza, co chce czynić twój żołądek. Jedz wtedy, gdy faktycznie i fizycznie odczuwasz głód. Jedząc i pijąc nie skupiaj się na tym, co jesz, co będziesz miał ochotę zjeść na deser lub jutro, bo wpuszczasz materię do twojej duszy - (nie ogałacasz swojej duszy z rzeczy stworzonych, aby przyjąć w to miejsce Miłość Stwórcy). Jedząc i pijąc chwal całym sobą Pana, Dawcę dóbr wszelkich.

2. Każdy, kto pożądliwie myśli o rzeczach tego świata już w swoim sercu dopuścił się zdrady Miłości. 3. Dlaczego się śpieszysz? Bóg jest Panem wszystkiego, także czasu i zdarzeń w czasie.

4. Szatan jest tą osobą, która wyrywa duszę-dziecko z czułego i miłosnego objęcia Ojca. Ojciec trzyma duszę delikatnie, cicho szepce czułe dobre Słowo, szatan wyszarpuje siłą duszę, wrzeszczy do ucha, pokazuje różne zabawy, skryty za jaskrawo pomalowaną maską, ułożoną w kształt szczęśliwego uśmiechu. Kochający Ojciec ofiaruje wolność odpowiedzi na Jego Miłość, przez krzyż i zaparcie się siebie; zawistny i nienawiścią plujący szatan narzuca przemoc niewoli uwielbienia siebie. Miłość respektuje, nienawiść zniewala. I dusza to małe dziecko idzie czasem za tym co zewnętrznie głośne, powabne, za mocnymi wrażeniami śmierci, (bo szatan jest płytkim, zewnętrznym, bo zapatrzonym w siebie, żałosnym choć jak na człowieka sprytnym kłamcą, wiedzącym co lubi skażona z jego namowy natura ludzka); odrywa się od "nudnego" Ojca, nie zgadzając się na cichy, wbrew skażonej naturze  trud poznawania prawdziwej głębi i życia - Miłości, na mało ambitne trwanie w szczęściu posiadania Miłości, wewnętrznie pasjonującą przyjaźń z Wszechmocnym i Wiekuistym, Stwórcą wszystkiego w wolności, także anioła który przez zapatrzenie w siebie stał się szatanem. Szatanem który światłość Miłości zamienił na potworność istnienia bez Miłości.

5. Za św. Pawłem możemy powiedzieć. Zobojętnij się na odczucia i doznania naturalne. Ci, którzy opływają tak jakby nie opływali. Ci, którzy głodują tak jakby nie głodowali. Czynniki zewnętrzne nie mają wpływu na stan doskonałego człowieka wewnętrznego, w którym jest pełnia Chrystusa, nieporuszonej, jednorakiej, niezmiennej Miłości, która jest wszystkim.

6. Pokusa może być błogosławieństwem. Pozwala wzywać z głębi duszy imienia Jezus, człowiek w chwili jej odczuwania chwyta się cały oręża modlitwy, stawia się w obecności Boga i jego zastępów, przytula się duchowo do Maryi. Pokusa przypomina o celu, uczy zawierzenia. Pokusa odparta hartuje, wzmacnia, uzdrawia człowieka duchowego i zewnętrznego. Tak więc w chwili spokoju, szykujmy się do walki. Kiedy nieprzyjaciel stanie u bram, zastępy aniołów wesprą nas, widząc twierdzę opatrzoną w dobrą wolę wiernego trwania przy jedynym Panu i gotowość odparcia ataku, niezgodę na zło. Na szydercze wezwania: „bijcie się o dom pana waszego” nie ogarnie nas trwoga. Nie powiemy: „ jakże my się oprzemy” (2 Krl 10, 3-5). Duch Boży weźmie nas w obronę.

7. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, w używaniu. Stale powraca, nawet kiedy pamięć, rozum i wola człowieka rozeznaje zło i jest mu przeciwne - bo jest nałogiem. Duch ochoczy, ciało słabe. I ponieważ jest nałogiem, pomimo lat ćwiczeń jedna słabość powrotu do zła niszczy cały dotychczasowy trud walki z naturą skażoną grzechem. Aby skutecznie zawalczyć, trzeba umartwiać się przez opróżnianie naszej pamięci ze smaku ulubionego jedzenia, z przyjemności ciała używającego. Rozum mówi: nadużywanie to przyjemność krótka. Pozostaje gorycz w ustach i ciężar zniewolenia. O wiele lepsze jest umiarkowanie. Chociaż trudne i głębokie daje wolność, otwiera na pełnię Miłości. Wola pragnie iść za rozumem, ale w pamięci pozostaje smak cielesny używania, który tłumi inną pamięć bardziej subtelną: o odczuciu nadprzyrodzonej wolności i miłości, po odmowie nadużycia. Rozum staramy się uśpić, anioła stróża odegnać, wola zaczyna skłaniać się ku używaniu. Szatan szepce nie ma sprawy, ratuj zdrowie, poczuj się wolny; chwyta się narzędzia pamięci naturalnej, aby nas ujarzmiać, aby rozum i wola uległy. Ciało pamięta w przejaskrawieniu kłamliwego diabła swoją radość lub swój strach przed cierpieniem i głodem. Jeżeli umartwimy w sobie pamięć cielesności, wypchniemy ją poza duszę to jest to krok ku uwolnienia się od świata, ciała, szatana. Równocześnie opróżnione miejsce napełni się łaską Bożą duchowej sprawności, uporządkowania. Pełniej odczujemy Miłość w wolności dzieci Bożych, dzieci oderwania, człowiek wewnętrzny zatryumfuje.

8. Zaczynasz się śpieszyć, bo zamiast Chrystusa – który jest Wiecznością i Wszystkim zaczynasz widzieć inny cel twoich działań w czasie i przemijającym świecie. Zaczynasz się niepokoić, bo zamiast służyć Chrystusowi – który jest Pokojem zaczynasz służyć, być niewolnikiem spraw tego świata.

9. Jeżeli zaczynasz myśleć o napełnianiu brzucha to znaczy, że miłość w tobie gaśnie.
Jeżeli dla miłości zapominasz o brzuchu, póki głód sam o sobie nie przypomni, to może oznaczać, że ogień miłości ogarnia cię całego coraz bardziej, bo w jej ogniu wypalają się przyzwyczajenia, niedoskonałości i pożądania.

10. Im bardziej przez Ducha Prawdy uwalniamy się od pozorów, tym mocniej, w bardziej gwałtowny i bezpośredni sposób atakować nas może Kłamca – Zwodziciel. Nienawidzi on swoich ofiar, ale jeszcze bardziej nienawidzi jak mu się one wymykają, i wtedy często tracąc panowanie, odkrywa się. (lub inaczej: im mocniej wyzwalamy się od zniewoleń pozorów tego świata i pożądania ciała i w Mocy Ducha odpieramy pokusy tym wyraźniej ujawnia się książę tego świata, który w sposób coraz mniej zawoalowany, porzucając pozory okazuje swoją bezsilną wściekłość). Jednakże Duch Prawdy jest zarazem Duchem Wsparcia i Pocieszycielem. A więc w górę serca, któż jak Bóg!

11. Pokusa polega na tym, że w danej chwili nachodzi nas i stara się wejść w naszą duszę, napaść odstąpienia od pełnej realizacji woli Boga: miłowania całym sercem, duszą, umysłem, z całych sił swoich. Napaść przybiera różne formy: pożądania, lęku, troski, zazdrości, zawiści, nienawiści, obojętności, rozpaczy...

12. Pokusa „negatywna” – jesteś do niczego, nic nie ma sensu, strach i lęk, nienawiść; pokusa „pozytywna” – jesteś wspaniały, niezbędny, więcej pracy, ludzkie uznanie, świetnie sobie radzisz... Wzywaj Maryję, wpatrz się w Chrystusa, proś szczerze o jedno – pełnię oddania się Bogu w pokorze i miłości.

13. Dobrze jest poznać swoją właściwą miarę w jedzeniu i piciu. Wszystko, co jest pożądaniem oczu i ciała, skłaniającym do przekraczania umiaru staje się pokusą a stać się może niedoskonałością lub grzechem obżarstwa i opilstwa. Sprawiedliwość nieustannego oddawania duszą, sercem, umysłem i ciałem chwały Boga może zostać zamieniona na oddawanie duszą, sercem, umysłem i ciałem, tu i teraz, pokłonów bożkowi pełnego brzucha. A więc ofiarujmy się cali Bogu i czuwajmy w każdym kęsie, czy służy chwale Miłości czy marności używania. Jeżeli używania to gdzie twój post, jałmużna i modlitwa?

14. Jeżeli Tu i Teraz nie dajesz siebie całego w służbie JESTEM, nie oddajesz ze swojego niedostatku, według miary danej tobie, wszystkiego co posiadasz Miłości, Która Jest Wszystkim, to wciąż jesteś sobiepanem, egoistą, sługą niegodnym, istotą niedoskonałą, człowiekiem o wciąż trochę zwierzęcej nie całkiem prześwietlonej Duchem naturze.

15. Nie łudź się. Nie przegonisz diabła diabłem. Raczej wzmocnisz jego obecność. Na krzyk nie odpowiadaj krzykiem, na obelgę obelgą. Nie wychowuj tego, który źle się zachowuje pogardą i wywyższaniem się. Też jesteś słabością i nędzą. Diabła można odegnać modlitwą, i łagodnym obejściem z drugim człowiekiem. Tylko uprzejmość i dobroć może łagodzić spory, odpędzać agresję, uspokajać rozdrażnionego i nieszczęśliwego. Jeżeli nie łagodzi, trwaj w Miłości, wpatruj się w Chrystusa, który jako Jedyny prawdziwie niewinny, był dręczony i poniewierany, a do strasznego końca Męki był istotą modlitwy, przebaczenia, łagodności i dobroci.

16. Wystrzegaj się pobudzenia doczesnością, podekscytowania działaniami, akcją w świecie, choćby wydawała się dobra i wspaniała. Wszystko to marność. Często ciało, świat lub szatan podsuwa ci coś co pod pozorem „pełni życia”, lub raczej uczestniczenia w życiu świata, daje człowiekowi zewnętrznemu zadowolenie znalezienia bożka, spokój posiadania cielca, do którego może się zwracać.
Ekscytacja, poczucie ważności, ważne sprawy, gonienie uciekającego czasu są jak narkotyk. Z początku człowiek zewnętrzny cieszy się, „czuje że żyje”,  i mówi „tak” rozkosznej truciźnie. Potem, w trakcie jej śmiercionośnego działania, cały człowiek coraz bardziej cierpi, zaczyna mądrzeć, ale często już jest „późno” – zniewolenie i śmierć to przeciwnicy silniejsi od człowieka bez Boga.
A więc ... Módl się i pracuj a praca niech będzie modlitwą. Pracuj wolno a dostrzeżesz więcej szczegółów, zobaczysz Boga i człowieka. Czas to pieniądz? Nie czas to dar Pana, Miłości Przedwiecznej i Nieśmiertelnej, dar Jestem, Który Jestem, Alfy i Omegi. Daru Króla, prezentu i wiecznej niespodzianki, nieustannej funkcji wzrastania ku Dobru nie można zmarnować, ani jednej sekundy.

17. Dobrze jest poznać swoją właściwą miarę w jedzeniu i piciu. Wszystko, co jest pożądaniem oczu i ciała, skłaniającym do przekraczania umiaru staje się pokusą a stać się może niedoskonałością lub grzechem obżarstwa i opilstwa. Sprawiedliwość nieustannego oddawania duszą, sercem, umysłem i ciałem chwały Boga może zostać zamieniona na oddawanie duszą, sercem, umysłem i ciałem, tu i teraz, pokłonów bożkowi pełnego brzucha. A więc ofiarujmy się cali Bogu i czuwajmy w każdym kęsie, czy służy chwale Miłości czy marności używania. Jeżeli używania to gdzie twój post, jałmużna i modlitwa?

18. Jeżeli Tu i Teraz nie dajesz siebie całego w służbie JESTEM, nie oddajesz ze swojego niedostatku, według miary danej tobie, wszystkiego co posiadasz Miłości, Która Jest Wszystkim, to wciąż jesteś sobiepanem, egoistą, sługą niegodnym, istotą niedoskonałą, człowiekiem o wciąż trochę zwierzęcej nie całkiem prześwietlonej Duchem naturze.

19. Nie łudź się. Nie przegonisz diabła diabłem. Raczej wzmocnisz jego obecność. Na krzyk nie odpowiadaj krzykiem, na obelgę obelgą. Nie wychowuj tego, który źle się zachowuje pogardą i wywyższaniem się. Też jesteś słabością i nędzą. Diabła można odegnać modlitwą, i łagodnym obejściem z drugim człowiekiem. Tylko uprzejmość i dobroć może łagodzić spory, odpędzać agresję, uspokajać rozdrażnionego i nieszczęśliwego. Jeżeli nie łagodzi, trwaj w Miłości, wpatruj się w Chrystusa, który jako Jedyny prawdziwie niewinny, był dręczony i poniewierany, a do strasznego końca Męki był istotą modlitwy, przebaczenia, łagodności i dobroci.

20. Komar... Też może być obrazem rzeczywistości duchowej. Naszych „niewinnych” przyzwyczajeń. Lecz trzeba je bezwzględnie zabijać. W świetle utajają się, lecz w chwili ciemności i próby stają się aktywne, atakują, kąsają do krwi, odbierają spokój.

21. Chmury dni przeszłych i przyszłych przysłaniają słońce świecące nad dniem dzisiejszym, nad obecną wiecznie chwilą trwania w Jestem, w Miłości.

22. Jeżeli w twojej drodze pełnienia woli Ojca i wielbienia Miłości nagle zaczynasz czuć wściekłość może to być gwałtowny atak szatana. Bądź dobrej myśli i raduj się – podążasz w dobrym kierunku, ku świętości. Nie ulegaj, nie cofaj się, biorąc atak diabła za swoje pobłądzenie w dobrym, w dążeniu do pełni Miłości. Proś tylko Ducha o dobre rozeznanie i moc wzrastania. Kochaj, módl się i czuwaj.

23. Pokusa atakuje cię wpierw na poziomie zewnętrznym zmysłów ciała i bodźców tego świata. Drogą ucieczki od pokusy jest modlitwa natychmiastowego wchodzenie tam, gdzie tylko Miłość ma mieszkanie i nikt inny oprócz Boga i ciebie wejść nie może, w głąb Bogu oddanej duszy. Módl się więc i czuwaj. Jeśli prawdziwie zechcesz, Moc Ducha Świętego otoczy twoją słabość. Nie ustawaj w szukaniu przyjaźni z Przeczystym, nie ustawaj w staraniach o niewinność Dziecka Bożego.

24. Myślenie o czymkolwiek innym i pragnienie czegokolwiek innego niż miłości jest wbrew Miłości i wprowadza niepokój i smutek, które są zwiastunami trwogi i śmierci.

25. Doświadczyłem, jak strasznie jest żyć bez pociechy Ducha Świętego. Bunt, rozpacz, nienawiść, chęć unicestwienia. Niemożliwe jest długie wytrwanie w tym stanie niemożności modlitwy. Ale to doświadczenie jest potrzebne, aby uczyć się bardziej współodczuwać i zaprzestać osadzania ludzi, którzy nie mają nadziei i którzy przez brak wiary, nie mogą wzywać pomocy Ojca i Syna i Ducha. Tylko modlitwa dusz wierzących, współodczuwanie i współcierpienie w Chrystusie może pomóc i ratować z piekła na ziemi i wiecznego. Post i modlitwa.

26. Jeżeli pokusa napełnienia pełnego brzucha atakuje możesz pomyśleć o wodzie, która zmywa grzech i oczyszcza dusze i ciała, o chlebie, które daje życie wieczne.

27. Przy odczuwaniu pokusy, pierwszej myśli, wyobrażenia i odczucia pochodzących z ciała, świata i szatana – natychmiast ukryj się w ramionach Chrystusa i Jego Matki. Im mocniejszy atak tym mocniej trwaj w Bogu, całym sobą – sercem, umysłem, duszą. I nie ustawaj także wtedy, kiedy pokusa odchodzi. Miłuj zawsze i wszędzie – tak staniesz się bratem Syna Bożego.

28. Unikaj wszystkiego, co daje okazję diabłu, światu i ciału na ataki, które niszczą – piekielnym ziemskim brudem zniewolenia i niepokoju - niebo w duszy. Módl się zawsze i czuwaj.

29. Działanie w zaciemnieniu duszy, serca i umysłu przynosi szkodę wszystkiemu. Oddalaj niepokój, lek, pośpiech, nieufność – proś Ducha Świętego o światło Jego Obecności. Miej wolę trwania w Świetle i Wolności.

30. W chwili pokusy, natychmiast proś Boga o pomoc, ale gdy pomoc przychodzi nie odrzucaj jej. Bądź ufny i szczery, czysty i wolny.

31. Wszelki niepokój pochodzi od ciała, świata i szatana. Chrystus bowiem Jest Pokojem Samym w Sobie i nie ma w Nim nic z chaosu, rozpaczy, egoizmu.

32. Umiarkowanie. Zbyt pełny, przepełniony brzuch zawsze ściąga na ziemię. Zbyt pusty najczęściej także ściąga w dół.

33. Świat pokazuje i zmusza iść drogą, która nie jest Drogą; prawdę, która nie jest Prawdą; życiem, które nie jest Życiem. Tolerancja i słabość chce wyprzeć Miłość i Moc.

34. Kiedy prosisz o wyzwolenie od szatana dla duszy, spodziewaj się ataków diabelskich na duszę twoją. Czasem Bóg dopuszcza, aby zelżało działanie Złego wobec omadlanej duszy, kosztem ofiary odpierania diabelskich ataków na duszę modlącą się i mocną Obecnością Pana. Nigdy nie wyraź zgody na trwanie szatana i jego beznadziejną egzystencję w twojej duszy. Nie dziel z nim Jego destrukcji i nienawiści. Módl się za dusze. I proś zawsze Pana Jezusa, aby wyganiał diabła – wiecznego narzekającego.

35. Nie bierz udziału w gonitwie świata, bo Miłość nie będzie nadążała za tobą lub raczej ty zostawisz Chrystusa, Który nie jest ze świata – On zwyciężył świat. Zatrzymaj się, pozwól się dogonić Bogu. W skupieniu wolności usłyszysz i poczujesz – i staniesz się wierny.

36. Jesteś głodny czy twój rozdęty żołądek żąda swego, wspierany pożądliwością oczu i pychą tego świata. Czuwaj, módl się i badaj duchy. Chciej, aby pocieszał cię Duch Święty a nie przepełniony brzuch.

37. Aby uniknąć ognia piekła trzeba rozwiązań radykalnych. Wyskocz natychmiast z okna budynku świata. Zginie wprawdzie stary człowiek, ale narodzi się stworzenie nowe – człowiek Chrystusowy – Dziecko Boże, mieszkaniec nowego Jeruzalem.

38. Jeżeli Jezus w czasie swojego życia na ziemi, a szczególnie w godzinach męki i krzyża skupiłby się na sobie – jaki jest wspaniały, albo jaki nieszczęśliwy – „przegrałby” Zbawienie umiłowanych Dzieci Ojca.

39. Zaspokajania głodu i prawdziwej potrzeby nie myl z pokusą dopełniania pełnego brzucha.

40. Stój w prawdzie. Nie bądź pyszny – sam w sobie jesteś nicością. Ale też jesteś Dzieckiem Bożym, jest w tobie Moc i Mądrość Boża. Tak więc nie ulegaj atakom szatana poniżania ciebie, braku wiary i nadziei w tym co robisz z Panem, Bogiem twoim.

41. Jeżeli z upodobaniem karmisz ciało swoje i zmysły, jeżeli lubisz karmić swoje „ja” pychą, to tępieje cała dusza twoja i zmysły duszy, aż po ślepotę, głuchotę i całkowity paraliż, połączony z obrzydliwym trądem. Tylko duch duszy jeszcze woła w najwyższej trwodze i cierpieniu: „ratuj Panie Jezu!”. Jeżeli podchwycisz cały to wołanie – będziesz uzdrowiony. Jezus Jest Miłosierdziem, i przez wstawiennictwo Maryi – wstępuje Duch w tych, którzy mają dobrą wolę.

42. Nie dziw się, że po odstawieniu używki jesteś niespokojny i atakuje cię niechęć, wściekłość i pokusa. To ciało żąda swego, i szatan tracąc swojego niewolnika, zżyma i skręca się w sobie i stara się zarazić swoją frustracją i gniewem, aby odzyskać swoją strefę wpływu. Nieś swój krzyż z cierpliwością, a wejdziesz w Królestwo Pokoju i Wolności Ducha. Jestem stanie się Panem i Przyjacielem twoim.

43. Uważajcie panowie świata, bo świat jest waszym panem.

44. Czuwaj, aby trucizna gonitwy i pośpiechu nie niszczyła w tobie planów Bożych, wypełnianych zawsze w pokoju i wolności.
Chroń – czuwaniem i modlitwą – świętą Obecność Ducha w tobie, adoruj Przedwiecznego; nie bierz udziału w zawodach tego świata.

45. Świat chce tą chwilę komunii zatruć troską o godzinę i dzień kolejny, pośpiechem, zabieganiem, troską i ludzkim zgiełkiem. Nie, nie pozwól, aby Miłość była krzyżowana przez świat z jego żądaniami twoje pożądanie świata i ciało – ziemię nieujarzmioną. Kochaj i ufaj i trwaj w JESTEM, całą istotą i mocą swoją.

46. Jedyna godna odpowiedź na kuszenie na pustyni. Zamiast karmienia ciała – nasycanie ducha; zamiast pychy – pokora; zamiast żądzy władzy i mamony – służba i ubóstwo umiaru.

47. W cierpieniu złe jest cierpiętnictwo – to skupianie się na sobie. A ty masz zawsze przekraczać siebie, wpatrzony w Mistrza i jego dzieło zbawienia.

48. Nawet najmniejsza niechęć umniejsza i zamyka na pełnię istnienia w Trójcy Miłości i Radości.

49. To nie tragedia. To tylko brak pieniędzy. Nieszczęście to brak ufności Bogu i strach z powodu spraw mamony.

50. Dla korzyści ducha, zwalczaj każdą duszną atmosferę. Lekarz niebieski da ci właściwą odtrutkę miłości na każdy trujący wyziew piekieł. Wdychaj uzdrawiający tlen nieba pełną piersią.

51. Wobec pokusy – milczenie i modlitwa. To najlepszy egzorcyzm.

52. Nie staraj się zaliczyć modlitwy, postu i jałmużny. Prawdziwą wartość zbawczą mają one, kiedy czynisz je całym swoim sercem, dla miłości Chrystusa.

53. Jesteś niespokojny, bo w swojej pysze i zaślepieniu sam chcesz rozwiązywać „swoje” problemy.
Oddaj w pokorze wszystko Panu twojemu – Sprawcy cudów. On cię uzdrowi, nauczy, przygotuje i poprowadzi Jego i twoje – wasze – sprawy.
Oddaj się cały i wszystko Panu, a On ci udzieli Siebie – nieskończonej Mądrości, światła, miłości i ciszy. Będziesz miał udział w Tajemnicy Życia, Misterium Pokoju i Wolności.
I nie oszukuj się. Jeżeli trwasz w chaosie i nerwowości, toś jeszcze nie oddał wszystkiego Panu. Jakaś twoja cząstka nie należy jeszcze do Pana. Pozwól ogarnąć się Miłości.

54. Czyń tylko to, co konieczne i używaj tylko tego, co niezbędne, aby szybko i bez ciężaru wzlatywać ku Niebu.

55. Pan dał mi naukę: zanim oskarżysz innych o niekompetencję, brak inteligencji i złą pracę, sprawdź, czy ty sam wszystko dobrze zrobiłeś, czy jasno wyraziłeś swoje prośby i oczekiwania. A może to twoje działania są chaotyczne, pośpieszne, bałaganiarskie, niekompetentne?
Dzięki Ci Nauczycielu.
Jak możesz pełnić dzieła Boże w nerwach, złości, zniecierpliwieniu i pośpiechu, bez pokoju i miłości? Trwaj w miłości Boga. Zaproś Nauczyciela do wszystkich „twoich” spraw, do całego twojego życia.

56. Najdrobniejsza szczypta niepokoju już niszczy dzieło, które pełnisz. Przyjmij dar pokoju wiecznego a owoc twój będzie wieczny w Panu.

57. Jeżeli wejdzie ci w życie przejeżdżanie na różowym świetle, to w końcu przejedziesz i na czerwonym. Nie oswajaj zła, jedź wolno, w skupieniu, abyś w porę mógł dostrzec sygnał ostrzegawczy i zatrzymać się i wielbić Boga czystym sercem.

58. Oszustwo świata i twojego starego „ja” – jest tyle spraw – wiecznie nieważnych do zrobienia, że nie ma już czasu na sprawy ważne na wieki – adorację, wynagrodzenie, dziękczynienie. Chodzi o pełnienie dzieł koniecznych twojego powołania Bycia w Jestem.

59. Nie ulegaj zniewoleniu myślami, idź za Duchem w stronę Wolności. Praktykuj miłość i milczenie.

60. Szatan krąży wokół mnie nieustannie i czasem wyczuwam zmysłami duszy jego trujące wyziewy, oddech przesiąknięty, nienawiścią i niecierpliwością. Ale nieustannie trwam w Bożej obecności, pod płaszczem Maryi i skrzydłami aniołów i modlitwy świętych. Walka trwa aż do końca, kiedy ujrzę mojego Zbawcę i Matkę moją na łąkach Nieba, wśród świetlanych domów niebieskiego Jeruzalem.

61. Czego się lękasz i trwożysz, jeśli wiesz, że jesteś ogarnięty Bożą miłością aż za koniuszki włosów, w całej twojej duchowej i cielesnej szerokości, długości, głębokości i wysokości.

62. Zwycięska walka z pokusami wzmacnia ducha. Wykorzystaj pokusy ciała i świata, do jeszcze głębszego obcowania z Bogiem w tajemnym miejscu zjednoczenia. Kiedy tylko pokusa pojawia się na zewnątrz ty, całym sobą, natychmiast, i bez oglądania się za siebie, schodź w głąb duszy, w objęcia Miłości.
Uciekaj w miejsca skaliste i pustynne, do stołu dobrze zastawionego winem miłości, pokarmem wolności.

63. Twój przepełniony brzuch oznacza, że stajesz się niewierny Duchowi.

64. Demon chce, abym w miejsce Boga postawił kiełbasę, abym ociężałością ciała wygonił lekkość ducha.
Ale to Bóg jest moim wszystkim. Na górze, w pustyni i przy śniadaniu.

65. Idź precz ode mnie demonie obżarstwa i nieczystości. Nie można służyć Bogu i brzuchowi. Aniele postu – przybywaj, Duchu Boży męstwa, odwagi i wolności, mówienia NIE pokusie, mówienia TAK obecności Jestem.

66. Duch pośpiechu poprzedza inne, gorsze duchy. A więc odrzuć go natychmiast przez nawrócenie.

67. Dzisiaj straciłem pokój, bo chciałem zrealizować swoje własne plany. Ale nie były to Twoje plany – Boże, lub nie był to Twój sposób planowania i działania. Nie utraciłbym pokoju, o ile byłbym bardziej elastyczny i nagiął swoje rozumowanie i sposób i kolejność działania do prawdy, którą Jest Pan i którą ofiaruje mi Pan.

68. Dogania cię pokusa? A więc uciekaj w Bogu.

69. Znowu w utracie czujności nieświadomie zbliżyłem się do szatana i ukąsił mnie w swojej wściekłości, przyjąłem bełkot przekleństwa.
Zmiłuj się nade mną Panie, ześlij pomoc z Nieba, abym mógł zaczerpnąć ze źródła uzdrowienia i błogosławieństwa.

70. Ludzka wiedza – niepewna, niepełna, wybiórcza, cząstkowa i ograniczona, często bezcelowa. A tak wbija słabych w pychę. Co za ułuda wielkości!, wspierana ludzkim poważaniem, poczuciem dominacji i władzy i flirtująca z mamoną.

71. Aby człowiek nie odczuł braku Ognia Bożego, ciało świat i szatan starają się zakładać kufajki na zziębnięte stworzenie. Po jakimś czasie zimno doskwiera jeszcze bardziej, kiedy człowiek odziany w kufajkę, idzie dalej się od źródła światła i ciepła. Odziewa się grubiej i traci swobodę ruchu. A kiedy bezwolnemu zabiera się podarte ubranie, ogarnia straszne, beznadziejne zimno depresji i bezboża.
Zimno bezsensu jest nie do zniesienia.

72. Jezus i Maryja i uczniowie musieli znosić złowrogą obecność Judasza. Ty musisz znosić, cierpliwie, obecność diabła w tobie i wokół ciebie.
Ataki pokusy i wściekłości, których nie chcesz, ale których doświadczasz.
To twój krzyż ducha, Golgota ukrzyżowania z Chrystusem, współcierpienie z cierpiącymi.

73. Pokusa spalona w ogniu miłości, podsyca ogień pod samo Niebo.

74. Ja też, w chwili pokusy, na którą się zgadzałem, grzałem ręce przy ognisku przypodobania się światu, własnym kalkulacjom, urazom i lękom egoizmu, i mówiłem: „Nie znam Go”; myślałem: „Teraz nie jest mi potrzebny, przeszkadza mi żyć”.
Ja również, w płaczu żalu i miłości, stałem się uczniem, sługą i przyjacielem Miłości – kochającej i wciąż na nowo zdradzanej i opuszczanej.
Jedyne zadośćuczynienie pragnieniu Boga – ufność i przebaczenie.

75. Walcz z pokusą wszystkimi siłami, bo co możesz dać w zamian za duszę i co po duszy, która staje się mieszkaniem zepsucia, przytułkiem zwiastunów śmierci?

76. Nie porównuj się z innymi, to wbija w pychę i kłamstwo wywyższania się lub kompleksy niższości. Wpatruj się całym sobą w rzeczywistość dziecięctwa Bożego, w Syna Człowieczego, ufaj miłości i staraj się o jedno – dorastanie do dobrej odpowiedzi na jedno i wciąż powtarzane przez Jezusa pytanie: „Czy ty kochasz mnie bardziej niż ci?”.
Postępuj nieustannie w coraz bardziej szczerej i potwierdzanej czynami odpowiedzi: „Panie Ty wiesz, że Cię kocham. Jedynie Tyś moją jedyną Miłością”.
Idź za Jezusem. Nie podglądaj innych. Idź za Jezusem.

77. Strach i lęki dotyczące rzeczy przemijających i mamony sprawiają, że człowiek traci godność dziecka królewskiego, a jego czyny i słowa stają się niegodne. Czasem przypomina skomlącego psa, czasem psa warczącego o kość leżącą w pyle ziemi.

78. Szatan używa materii i rzeczy, aby niepokoić, zniewalać, osamatniać.

79. Pieniądz to rzecz płynna i zdradziecka, dobre narzędzie w rękach diabła i świata. Lubi zniewalać, brać ludzi w posiadanie i zmieniać posiadaczy. Bądź ostrożny, módl się i czuwaj, abyś nie uległ pokusie i potrafił czynić sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, przez hojny post i jałmużnę.

80. Nie dać się wciągnąć w wir spraw świata, wyrywać się nad powierzchnię codzienności, wzlatywać na skrzydłach jutrzenki, ku Niebu.

81. Przez pośpiech w sprawach świata gubisz Chrystusa, i wiedziesz na manowce sam siebie, i nie może On już Ci pomóc, tak jakby Sam pragnął.

82. Pokusy są wielorakie i pochodzą od szatana, ciała i świata. Doświadczył ich nasz Pan na pustyni.
Zamiana kamienia w chleb – przetwarzanie, produkcja, aby surowiec, zdobyty czasem za cenę krwi i wyzysku i ogałacania ziemi stał się chlebem, mamoną, rzeczą przyjemną do używania, ideologia dobrobytu kosztem życia duchowego, moralności i człowieka biednego.
Nadużywanie cierpliwości Boga; grzeszenie z myślą, że Bóg wybaczy, bo jest „taki milutki”. Ideologia bezkarności grzechu.
Zdobywanie świata, ideologia władzy.
Człowiek głodny i pożądliwy psychicznie i fizycznie, łaknący dla siebie jest atakowany i ulega złudzie kłamstwa pychy, dobrobytu, bezkarnego życia (na pewno nie umrzecie), poklasku, przyjemności i panowania.

83. Diabeł szczuje ludzi na siebie i chce, aby szczekali do siebie jak psy. Nie bądź głupi i czuwaj z Mądrością. Jeśli brak w tobie słów miłości i przebaczenia – milcz i trwaj w modlitwie, cierpliwości i Pokoju, a kusiciel nie wleje swojego wrzasku w ciebie, ucieknie pokonany Mocą Chrystusa i twoją dobrą wolą.

84. Kto nie kocha musi pocieszać się i wierzyć w tyle pustych rzeczy, otaczać się tłumem spraw i morzem ekscytacji.

85. Jezus jest moim przyjacielem. W Jego Obecności nie mogę się obżerać i opijać, bo On tego nie lubi, zasmucam Go i odpycham.

86. Wielka i niszcząca jest siła strachu. Lęk wpuszczony do serca tłumi przyjaźń, miłość, wierność i wszystko, co jasne. Dusza staje się trzęśliwa i nieszczęśliwa. Urojenia zasłaniają Słońce, fale trosk nie pozwalają widzieć jasnych plaż nadziei. Trzeba wtedy całym sobą wpatrzeć się w Chrystusa i trwać w Pokoju, wbrew kłamstwu, aż ucieknie.

87. Nie zniechęcaj się człowiekiem. Módl się i oczekuj zstąpienia Ducha Świętego.
On jednoczy niebo z ziemią.
Kochaj człowieka aż po krzyż. Został stworzony i zbawiony przez Boga.

88. Jeżeli po wyborze nieba cały czas spoglądasz tęsknie na ziemię – spadniesz.

89. Abyśmy nie ulegli pokusie – popełnienia grzechu lub niedoskonałości na wąskiej drodze wiodącej ku Niebu i abyśmy nie zabłądzili, nie wybrali innej drogi.
Zachowaj nas od złego – abyśmy nie wybrali świadomie i z rozmysłem szerokiej drogi prowadzącej do zatracenia, po której szlibyśmy z upodobaniem.

90. Jeżeli znajduję moją jedyną pociechę w prochu ziemi, jestem godny największego politowania i modlitwy.
Dopiero wiara w Miłość ukrzyżowaną kieruje na dobrą Drogę, daje pociechę szukania Prawdy i radość Życia.

91. Swój niepokój i zagonienie i lęk i strach szatan chce dzielić z duszami. Śpieszy się w trwodze i nienawiści, bo nie zna dnia ani godziny, w której na wieki zostanie zamknięty w czeluści piekieł.

92. Diabeł mami trzema rzeczami: pożądaniem mamony, władzy i wielkości. Wzorem Jezusa na pustyni, w Mocy Ducha Świętego mówmy „idź precz szatanie, samemu Bogu i tylko Bogu będę służył”.

93. Chaos działań i myśli nie pochodzi od Boga.

94. Bóg Jeden wie jak mamona szkodzi istocie ludzkiej. Dwa grosze potrafią ją oderwać od kontemplacji Nieba, zerwać przyjaźń z Bogiem i człowiekiem.
Stąd pochwała ubogiej wdowy; ubogie życie na ziemi od narodzin w stajence, aż po Krzyż, i Słowo przypominające wielokroć, iż mamona tylko tyle jest warta ile czyni przyjaźni w hojnym dzieleniu i nakaz oddawania więcej temu, kto z chciwości sięga „po trochę naszego”.

95. Jak najmniej i tylko z konieczności zbliżaj się do ziemi, abyś nie ugrzązł „na amen” w jej błocie.

96. Jeżeli dniem i nocą oskarżam moich braci, upodabniam się do szatana.
Więcej modlitwy i błogosławieństwa potrzeba nie oskarżeń.

97. Duch tego świata nakręca spiralę złudy, po czym puszcza ją i lecisz w chaos niczego.
Budzisz się rozbity, pusty i zdradzony.
Wróć do Chrystusa, Prawda jest wierna i pełna przebaczenia.

98. Nadmierna troska o doczesność wynika z pogańskiego braku świadomości, że Bóg Jest Miłością.
Niewiara w miłość rodzi lęk i panikę działania.

99. Niepokój ciała ukazuje chaos umysłu, i niepokój serca.

100. Komary niepotrzebnych myśli tłuką się w twojej głowie a ich ukąszenia odbierają spokój.
Zabij je wszystkie. Miłuj Boga całym umysłem i sercem.
Usuń ekrany zbędnych myśli i słów, oddzielające cię od Życia.

101. Jeżeli wszystko chcę czynić dla uwielbienia Pana, w Bogu i przez Boga, to skąd ten niepokój?
Tak trudno zapomnieć o sobie w świecie.

102. Świat jest nieustannie lepki i nieustannie trzeba zmywać zwodniczą słodycz i gorycz świata, strumieniem wody żywej, która płynie z duszy i serca „pijącego wodę i upojonego winem krwi Chrystusa” – przez zjednoczenie z Jedynym i Prawdziwym.

103. Nieustająca i wymagająca czujności pokusa – pracować z samym sobą, z lękiem, nerwowym pośpiechem, w niepokoju tego świata, a nie z Chrystusem i dla Chrystusa.

104. Dlaczego wątpliwości budzą się w sercach waszych? Skąd strach o chleb, który ginie? Przecież jesteśmy warci śmierci Boga!

105. Poczucie samotności, spełniania woli bycia bez Boga, jest zabijane w różny sposób.
Ale bycie bez Boga – to śmierć.

106. Jeśli z głębi ducha wychylasz się na powierzchnię ziemi, możesz odczuwać podmuchy pokus.
Wykonuj na ziemi, to co konieczne i znikaj szybko w tajnych komnatach duszy.

107. Troski i ułudy tego świata są zasłonami, przez które trudno się przebić światłu Łaski Bożej.

108. Zabieganie koło spraw brzucha kończy się gównem.

109. Myśląc o brzuchu karmię się śmiercią.
< Poprzedni   Następny >
: Start :: Przemyślenia :: Jak żyć pełnią? :: Linki :: Kontakt :