Start arrow Przemyślenia arrow Dusze  
Menu serwisu
Start
Przemyślenia
Jak żyć pełnią?
Linki
Kontakt
Dusze Drukuj E-mail
1. W największe święta niebiesko-ziemskie: Boże Narodzenie, Zmartwychwstanie, święta Maryi Bóg dopuszcza do swojej radości tysiące dusz czyśćcowych. W te dni świąteczne większe rzesze dusz idą na spotkanie Ojca, i w te dni szczególnie prośmy na nimi. Wszak istnienie w Bogu to jedyny cel nas wszystkich.

2. Głównym powodem, dla którego spotykam różnych ludzi lub o nich słyszę, jest przypominanie o ich istnieniu dla kochania ich dusz, dla modlitwy o tych dusz zbawienie.

3. Chrystus we mnie chce miłować inne dusze. Modlę się o nie, aby Chrystus mógł je w pełni zdobyć dla ich zbawienia.

4. Jeżeli byłeś daleko od Jezusa, to po śmierci będziesz do Niego szedł czasem bardzo trudną i długą drogą oczyszczenia, aby Go zobaczyć. Jeśli za życia stałeś się przyjacielem Chrystusa, jeżeli gościłeś Go w swoim sercu to po śmierci ujrzysz Go natychmiast (wszak miałeś Jego Pełnię w twojej duszy i nie potrzebna ci droga oczyszczająca); zjednoczeni nie rozstają się od przez chwilę i po wieczność.

5. Jeżeli się gniewasz na kogokolwiek, to nie pozwalasz Chrystusowi w tobie - kochać, więc podlegasz karze sądu. Jeżeli osądzasz kogokolwiek to nie pozwalasz Chrystusowi w tobie zbawiać tego kogoś i siebie, więc podlegasz karze piekła ognistego.

6. Dlaczego Chrystus tak pragnie zbawienia duszy ludzkiej? Dlaczego tak ją Bóg ukochał, że oddał całego siebie w cierpieniu ? Ponieważ za duszę nie ma zbyt wysokiej ceny jest piękna i bezcenna. Stworzona w najgłębszej istocie Trójjedynego, w jądrze Piękna, Świętości i Miłości; obraz i podobieństwo Boże, najukochańszy twór Boga, kwintesencja aktu tworzenia utkana z miłości i subtelności. Delikatna jak kwiat. I tak łatwo ulegająca zepsuciu, zabrudzeniu, zniszczeniu grzechem, który oddala ją od swojego Początku i Końca. A przecież nasze dusze mają być piękne i święte w Bogu i przez Boga, świetlane w zjednoczeniu ze Stwórcą. Za to Bóg oddał życie.

7. Dusza musi cała być w Miłości, oddychać Nią. Jeżeli chociaż jej mała cząstka istnieje poza Miłością, cała dusza ulega zabrudzeniu i zepsuciu.

8. W chwili w której po naszym "tak" Trójca przychodzi, aby zamieszkać w naszej duszy, staje się ona w sposób szczególny Jego domem. Jako gospodarze możemy czcić Gościa modlitwą, postem i jałmużną, jak powiedział: "Mój dom będzie domem modlitwy". Najgorsze co może się nam przydarzyć, to że Miłość opuści naszą duszę, kiedy uczynimy z niej "jaskinię zbójców".

9. Boże – oczyść moją duszę tak byś mógł w niej zamieszkać i nie dopuść abyś musiał ją opuścić przez mój grzech, nieczystość moją.
 
10. Apostołowie zostawili wszystko co posiadali, Zacheusz dał połowę swojego majątku, wdowa wrzuciła dwa grosze ale to było wszystko co miała na utrzymanie. Ilość i miara fizyczna jest indywidualna dla każdego i jest dobra bez względu na rozmiar oraz ilość, o ile odzwierciedla dyspozycję i powołanie duszy do ofiarowania się Bogu w całej pełni, według miary jaka została jej wyznaczona aby istotowo zjednoczyć się z Miłością.

11. Ludzie dlatego nie chodzą natychmiast w rozpaczy bo przez żaluzje i kraty grzechu i pychy egoizmu przebija się Boże światło. Przestrzeń ich duszy jest przynajmniej lekko rozjaśniona. Ale czy to jest życie? Odrzuć niewiarę, gorycz i bunt, pozwól Chrystusowi zajaśnieć w całej pełni Jego Miłości w swojej ociemniałej, ślepej istocie. Słuchaj Matki Boga a słońce wolności zmieni celę smutku tego świata w ogród szczęścia bez końca.

12. Jeżeli nie jestem całkiem pusty Duch Boży nie napełni mnie całkowicie.

13. Ludzie są smutni bo czują się opuszczeni, ich serca są samotne i Chrystus w nich jest opuszczony, samotny, uwięziony. Każdy nasz uśmiech posłany w imię Miłości, dobre słowo, „budzi” Chrystusa w duszy, promień światła w ciemności opuszczenia, której żadne stworzenie nie jest w stanie wypełnić, i człowiek staje się szczęśliwszy – nie jest już sam,  Chrystus uzyskał możliwość przytulenia biedaka, wypełnienia jego samotności. Jak ważne i dobroczynne jest aby nie odmawiać Bogu działania w nas dla naszego i innych dobra.

14. Kiedy czujesz się samotny w rodzinie, pracy, wspólnocie ludzkiej, wśród spraw dnia codziennego, nie zasklepiaj się w nieszczęściu, nie uciekaj w zajmowanie się zewnętrznością aby znieczulić cierpiące wnętrze, znieczulić strach samotności i opuszczenia. Przeciwnie im bardziej czujesz samotność tym mocniej wchodź w siebie, i wychodź do ludzi bo tylko tam znajdziesz Przyjaciela, Brata i Pana – Chrystusa, poczujesz się kochany i zdolny do kochania.

15. Sięgaj wciąż wiaderkiem dobrej woli uwiązanym na łańcuchu pokory w głąb siebie – tam gdzie źródło wody żywej. Napełniać zacznie cię Miłość. Wydobywaj ją z siebie, nawadniaj spragnioną pustynie twego jestestwa aż stanie się wylewającym się na świat i dusze morzem przebaczenia i miłosierdzia Boga.

16. Dusza może żyć pełnią jej przeznaczoną tylko w pełni słońca Chrystusa. Każda chmura grzechu, mgła troski i lęku, opary pożądań zaciemnia duszę, nie dozwala jej wzrastać w życiodajnej atmosferze pełni zjednoczenia z Miłością. Pragnij usunąć każdy pył tak aby powietrze miłości którym oddycha twoja dusza było doskonale czyste. Kochaj jak nakazuje Chrystus – całym sobą, zawsze.

17. Jeżeli zaczynasz się śpieszyć i niepokoić to znaczy, że twoja dusza zwraca się w stronę stworzeń i świata i przestaje kontemplować Boga, radować się Oblubieńcem – w głębi swojej istoty. A przecież czyniąc w pokoju rzeczy zewnętrzne powinna nieustannie palić kadzidło modlitwy zjednoczenia z Ukochanym, w świątyni swojego ciała.

18. Nie jest niczym złym, że człowiek wiary chce czuć nadprzyrodzona radość, szczęście i pokój zamiast cierpień i odczucia opuszczenia. Chce brać udział w obecnej radości Chrystusa a nie tylko w Jego Krzyżu. Radość, szczęście, pokój, miłość to Obecność Boga w duszy. Cierpienie i opuszczenie to „tylko” - w porównaniu do pełni obecności Boga w duszy - próba  wytrwałości dla człowieka wiary. A więc zgoda i brak szemrania na próbę, wielbienie Boga za wszystko, ale dążenie całą istotą do pełni Boga, bez zasłon, do pełni szczęścia niebieskiego obcowania z Bogiem, gdzie Bóg jest wszystkim we wszystkim.

19. Mam nieustannie miłować Boga całą swoją duszą, umysłem i sercem, ze wszystkich sił swoich, całym moim istnieniem. Jest to możliwe tylko w najgłębszej głębi mojego jestestwa, tam gdzie nie docierają powierzchniowe i podpowierzchniowe prądy spraw życia doczesnego. Tam mogę wielbić Boga bez najmniejszej rozterki, w tak mocnym skupieniu na jakie tylko mię stać. Tylko Bóg i ja, w trwaniu bez przeszkód w miłosnym zjednoczeniu. Wykorzystać każdą wolną sekundę, aby wejść w siebie, tak głęboko jak tylko mogę, unikać rozproszenia, nie dać się porwać porywczym nurtom trosk, lęków, ambicji i pożądań. Trwać w sobie, na wewnętrznym patrzeniu w Umiłowanego, z wewnętrznym uśmiechem duszy wdzięcznej Panu niepomiernie za dar istnienia i możliwość bycia z Nim. Bądź uwielbiona Trójco Przenajświętsza, za duszę, za głębię duszy - miejsce spotkań z Tobą, że jest ono możne objąć Ciebie, tak pokornego i miłosiernego, że stworzenie może miłośnie obcować ze swoim Stwórcą. Jestem świątynią Boga – oto cud, oto przyczyna nieustannego uwielbienia mojego z głębi mnie.  

20. Dlaczego martwię się i zabiegam o różne rzeczy a nie proszę w każdej chwili Ducha Świętego za przyczyną Maryi, aby czynił z mojej duszy mieszkanie i miejsce spoczynku dla Ojca i Syna ? Świat nie jest wart najmniejszej szkody dla duszy.

21. Wchodzę w głąb siebie, aby zapomnieć o sobie i zamieszkać, zatonąć w Bogu; porzucić słabość i granice, aby przez uczestnictwo i zjednoczenie zyskać Wszystko – Miłość.
Bóg mieszkający w mojej duszy to Wszystko czego pragnę i do czego dążę. Nie chcę siebie, chcę Wszystko – Miłości.
Przez uczestnictwo w życiu Trójjedynym JESTEM osiągam Wszystko – Pełnię Miłości. Jestem bogaczem, znalazłem skarb ukryty tak blisko – we mnie – obecność Nieogarnionego. Gleba mojej duszy mieści skarb – obecność Wszechjedynej Miłości.
Nie jestem już biedną, ograniczoną, słabą sierotą. Jestem dzieckiem Boga. Jego obecność we mnie to nieograniczone bogactwo Jego możliwości, mądrości, mocy. W mojej słabości chciał zamieszkać Wszechmocny.

22. Jesteśmy świątynią Boga. W duszy chce Trójjedyny przebywać w całej swojej pełni i duszę całą zanurzyć w Sobie: Miłości Ojca, Syna i Ducha.

23. Sam z siebie jestem pusty, ale posiadam niesamowity potencjał – duszę stworzoną i ofiarowaną mi  przez Wszechmocnego w ciele i niezbędny, istotowy  jej atrybut – wolną wolę. A dusza to wszystko – to miejsce zjednoczenia z Miłością, źródło mojego życia, jedyne miejsce w którym przez włączenie się w życie JESTEM – STAJĘ SIĘ.

24. Jeżeli człowiek sam z siebie pragnie napełnić pustkę swojego serca to uzyska zniewolenie, gorycz i smutek. A więc pozwólmy, aby to Duch Święty, Bóg – źródło wolności i wesela – mógł bez przeszkód z naszej strony, całkowicie napełnić naszą duchową istotę.

25. Przyjmij Panie duszę moją, całą moją istotę. To wszystko co mogę Ci ofiarować. Od Ciebie ją otrzymałem i oddaję Ci ją, w pełnej wolności, którą również mi ofiarowałeś.

26. Nie skupiaj się na człowieku zewnętrznym i jego zewnętrznie dostrzegalnych wadach i zaletach. Oczami swojej duszy staraj się dostrzegać jego duszę, jako dar Boga, której powołaniem jest powrót do Stwórcy, szczęście obcowania z Życiem, zjednoczenie z Miłością.  

27. Dusze są nieograniczenie głębokie, ale w pewnym sensie bardzo wąskie. Może w nich się zmieścić tylko jedna miłość, wiara i nadzieja. Do Boga lub do bożka. Miłość w niej zagości o ile z duszy wyrzucimy inne miłości i nienawiść diabła.

28. Dusza musi być czyściutka. Żadnego pyłku myśli tego świata.  Najmniejszego cienia pożądania, pychy, troski o ciało i pokarm, lęku, wszelkiego rodzaju buntu, nienawiści, nie uporządkowania i niepokoju. Dusza musi być gotowa na stawanie się niebem i istnienie w Niebie. Bóg zaprasza do zjednoczenia przez nawracanie, przemienianie w Duchu naszej ludzkiej natury w naturę aniołów, do stawania się prawdziwymi Synami Bożymi, Braćmi Pierworodnego i Jego Matki.

29. Biała i czarna koszula. Człowiek noszący w sobie ciemną pychą i niewiarą duszę już nie widzi brudu grzechu, czuje jeszcze ostrzeżenie coraz bardziej obrzydliwego smrodu, ale jeśli będzie głupi i to zlekceważy, jego dusza stanie się plugastwem oskarżającym go o potępienie. Człowiek o duszy bialutkiej bo oczyszczanej nieustannie Krwią Baranka, dostrzeże w Świetle i Mądrości Ducha Świętego najmniejszą plamkę zaniedbania i grzechu i natychmiast w radości skruchy i nawrócenia poprosi o przebaczenie, a jego czysta, oddana Bogu dusza będzie mu przyjacielem.

30. Dusza ochrzczona już chce tylko wielbić Boga. Człowiek trwając w zaciemnieniu ciała, grzechu, spraw i pożądań tego świata często dąży w kierunku przeciwnym, jego natura nie dopełnia się naturą Boga. Stąd: rozdarcie, rozproszenie, smutek, niezaspokojenie, niezrealizowanie. A przecież jedyne szczęście i cel istnienia człowieka to harmonia stworzonej duszy, serca i umysłu - w posłusznym ciele – w Miłości Trzech Osób Jednej Natury Stwórcy, zjednoczenie całej istoty ludzkiej w TrójJedynej Miłości.

31. Bóg Jest Wszystkim, a więc co ty chcesz jeszcze nieszczęśniku, zmieścić w umyśle, sercu twoim i duszy, komu, czemu chcesz służyć? Wszystko albo nic. Bo wszystko inne jest bożkiem niczego, ohydą spustoszenia. Miej świadomość Majestatu, Kto chce udzielić ci Siebie – pyłku  ziemi,  a zrozumiesz pustkę TWOICH usiłowań, planów, zamysłów, zachowań i działań bez Wszechmocnego i śmiertelne niebezpieczeństwo zapraszania, w siebie, w swoje plany, demona buntu, pychy i śmierci istnienia bez Życia.

32. To co odróżnia nas od zwierząt to:

  • dar duszy, dzięki któremu jesteśmy obrazem podobieństwa Boga, Który Jest Trójedynym Duchem DobroWolnej Miłości Osób,
  • wewnętrzna wiedza duszy – powoli świadomie odkrywana przez wolną wolę nawracania i wiary – stworzenia z Miłości, i
  • dar wdzięczności Umiłowanemu, wyrażający się w modlitwie duszy i ciała, życia całego stworzenia wyłącznie ku chwale Boga; dar wzrastający w miarę wzrastania w Miłości i pojmowania istoty Imienia, Królestwa i Woli Miłości.

33. Człowiek jest stworzeniem nienasyconym. To znak, że jego Stwórcą jest Nieogarniony, Nieskończony Bóg. Jeżeli nienasycenie chce realizować w nabywaniu złudy z oferty ciała, świata i diabła stanie się gorzej niż niczym, biedniejszy niż najbardziej ubogi. Jeżeli całe swoje pragnienie złoży w Miłości to odnajdzie Wszystko i po nieskończoność zacznie sycić się Dobrem i nauczy się dawać nieskończone bogactwo: Boga.

34. Dusza może mieć wiele nieuporządkowanych  przywiązań i skłonności. I każda z nich buduje ołtarze, kłania się i składa ofiary swojemu bożkowi. A przecież dusza ma wielbić Jednego w Trzech Osobach i tylko Jemu składać, w wolności Dziecka Bożego, ofiary dobrej woli i uczynków, pragnienia miłości i darzenia Wszystkim.

35. Jesteś sługą Chrystusa. Twoje oczy i ręce są Chrystusowe. Widzą przed wszystkim dusze. Ręce-ciało pomaga ciału, aby podnosić i unosić w Niebo duszę, która jest w zasłonie ciała a będzie cała w Światłości Wszystkiego.
 
36. Dusza może być napełniona ponad brzegi Miłością, według miary danej każdemu inaczej. Tylko chcieć tego. Tak rodzą się święci. Gwałtownicy zdobywają Królestwo. To ci, którzy bez namysłu mówią: „idź precz szatanie”, w jednej chwili wyczuwają i odrzucają wszystko co złe. Ci, którzy natychmiast, bez ociągania się chcą, wybierają i czynią co dobre. Stale i z radością trwają w Bogu.

37. Pociechy tego świata są jak sztuczne światło w ciemnej, wilgotnej piwnicy. Tracisz wzrok, potem życie.  Duch Święty to światło i ciepło słońca na zroszonej łące. Widzisz i Żyjesz!

38. Jeżeli człowiek żyje w ścisku i zaciemnieniu, niektóre grzechy zaczynają mniej boleć a niedoskonałości stają się niewidoczne, ale w świetle i nieskończoności Ducha znów powraca jasność odczuwania i widzenia i wola, aby więcej nie czynić nic, co rani i niszczy niebo i ziemię – duszę i ciało, Boga i człowieka.

39. W komunii Bóg oddaje mi Siebie, a więc i wszystkie Swoje sprawy i jedną z najważniejszych – Swoje dusze. Mam o nie dbać, troszczyć się w ofierze z siebie i w pełnym oddaniu swojej duszy i całego siebie Bogu – aby On mógł działać.

40. Przez czytanie życiorysów świętych mogą jeszcze mocniej kochać Chrystusa – wszak to On Jest obecny w ich życiu i dziełach i przez nich objawia Swoją istotę, stosunek do ludzi i świata. Prze nich objawia się Wola Boża, Boży sposób postępowania, działanie Ducha Świętego.   

41. Przed komarami ludzkich myśli i trosk chowaj się w głębi duszy – tam gdzie Bóg w Trójcy Jedyny i ty w Bogu.

42. Szkoda na duszy – brak Nieba Miłości w sercu duszy.

43. Czegokolwiek byś nie czynił bądź świadom Obecności Miłości w duszy swojej. Zawsze miej świadomość, że jesteś w JESTEM i żyjesz, aby miłować.

44. Boże, Ciebie pragnie moja dusza. Ona pamięta i nie może zapomnieć Twojego życiodajnego tchnienia stwarzającego, dotyku Twoich Boskich rąk, kiedy ją troskliwie układałeś w ciele dla niej przeznaczonym. Coraz bardziej tęskni za Tobą i nie znajdzie ukojenia, dopóki znowu nie znajdzie się w Tobie cała w niebie Twojej wiecznej Obecności, Twojego Światła.

45. Ubogość w duchu to miłość, to wolność, to brak pożywki dla dzieł szatana.

46. Moja dusza dotyka Boga a Bóg całego mnie ogarnia. Przytulam Jezusa do ducha mojej duszy a Jezus całego mnie z duszą i ciałem otula. Cud i piękno niewysłowione zjednoczenia.

47. Komunia – ja w Bogu, a Bóg w mojej duszy, sercu, umyśle, ciele. Niepojęta jedność w Duchu Trój-Jedynego, Który stwarza i przenika wszystko. Miłość wszystkim we mnie, a ja odbiciem Miłości w Jestem.

48. Nieśmiertelna dusza w szacie śmiertelnego ciała – oto człowiek i prawda o człowieku.

49. Bez Boga w sercu nie można miłować Boga i człowieka, a więc módl się i pałaj pragnieniem Obecności Boga w twojej duszy i ciele. Wszystko inne, każda inna droga to bałwochwalstwo.

50. Ustępują ciemności wokół pochodni – człowieka gorejącego Ogniem Miłości.
Światło Ducha wnika w dusze.

51. Od ognia Miłości w duszy zapalają się inne dusze. Ogień z Nieba zstępuje na świat i niech obejmuje pożogą i rozpala świat cały. Bądź cudowną, nieustannie płonącą pochodnią Boga, którą On rozpala kamienie dusz i serc.

52. Niech dusza nie brodzi w błocie ziemi, zanurzając się beznadziejnie w śmierć, ale niech nieustannie – wzorem Maryi Niepokalanej – wznosi się coraz bardziej w niebieskie przestworza wolności i miłości.

53. Ani na chwilę nie zapominaj, że jesteś bardziej duszą niż ciałem i że wymaga ona o wiele większego starania niż ciało, jest bardzo delikatna, podatna na zranienia, także przez niedoskonałości i grzechy ciała i że rozwija się dzięki nieustannej opiece Najwyższego Właściciela i rozumnej trosce posiadacza. Czyń wszystko, aby miała jak najwięcej Światła i Ciepła i Chleba niebieskiego, tak jak ciału dajesz słońce i pokarm. I zawsze przedkładaj dobro duszy nad dobro ciała.
Zaprzyjaźnij się ze swoja duszą, pokochaj ją całym sercem i oddaj całą Panu i Bogu twojemu na mieszkanie – cóż lepszego możesz uczynić?

54. Dziecko Boga nie może żyć sprawami ziemi, jego Ojciec Jest w niebie – tam Jest Życie i tam dąży cała istota i pragnienie dziecka. Na ziemi ma się dziać Wola Boga – przemienianie ziemi w niebo. Gdzie tu miejsce na doczesność, jako cel sam w sobie? JESTEM ma stawać się Wszystkim w duszy na ziemi, bo Będzie Wszystkim we wszystkim w Niebie.

55. Chociaż przebierasz nogami po ziemi, duszą, sercem i myślą powinieneś trwać w niebie. Żyć surowo i w prostocie jako człowiek, płonąć w duchu jak anioł. Stawać się na wzór serafinów. Tak ja i mój anioł możemy coraz świetliściej jednoczyć się w JESTEM, stawać się jednym w Jedynym.

56. Duszę stworzoną dla nieba, której przeznaczeniem jest bycie w TrójJedynej Miłości, często otacza pokusa zstąpienia na ziemię, pochłonięcia przez zwątpienia i diabelską doczesność.

57. Dusza jest ptakiem niebieskim, wyrywającym się z sideł ziemi, dzięki pomocnej i uwalniającej ręce Boga – Mocy Ducha. Cała swoim duchem i zmysłami w Miłości; dotyka ziemi kiedy to konieczne i zgodne z Wolą Bożą – na czas krótki, aby znowu wzlecieć, jeszcze wyżej, w Mocy Ducha.

58. Wybieraj zawsze to, co się wydaje lepsze dla duszy.
Prosząc Ducha o światło rozeznania.
Wybieraj skupienie, trwanie w sobie, adorację JESTEM,
Kosztem wszystkiego, sił i natury, tego co jest tylko doczesne;
Nie licz się z materią i czasem.
Wszystko dla Wszystkiego.

59. Prawo ciążenia obrazuje doczesne ciążenie zbuntowanego ciała ku ziemi, ale też przypomina prawo i nakaz wiecznego wznoszenia dusz ku Stwórcy, Zbawicielowi i Uświęcicielowi. Wszystko, co czynimy powinno służyć prawu uniesienia, a nie bezprawiu i niesprawiedliwości nienaturalnego opadania dusz na ziemię, w objęcia śmierci.

60. Naszym najważniejszym zadaniem jest nastroić się na Ducha Świętego. Zestroić się doskonale z Jego Osobą. Niech Miłość komponuje naszą muzykę. Grajmy i śpiewajmy według nut Mądrości, ułożonych dla każdego z nas inaczej i najpiękniej.

61. Dusze ludzkie, które śpią w letargu i są jakby umarłe, już nic nie mówią, choćby człowiek wypowiadał słów tysiące; są głuche i nieme, choćby człowiek miał uszy dobrze otwarte na sygnały świata i sokoli wzrok, badający skwapliwie możliwości i umysł namiętnie badający horyzonty swoich planów i działań. Jeżeli jesteś wskrzeszony przez litościwego Boga Chrystusa, Łaska mieszka i przemawia słowem i czynem przez ciebie, a horyzont twój jest Niebem – wtedy mówisz! Jesteś w JESTEM. Jesteś Jego głosem i czynem.

62. W chwilach głodu, zagrożenia życia, ludzie są zdeterminowani oddać cały majątek, aby nabyć kawałek chleba, aby przedłużyć, choć na trochę, swoje doczesne życie, mniej cierpieć.
W sprawach duszy, bez namysłu trzeba sprzedać całą swoją własność, aby duszę nakarmić ubóstwem Chrystusa, tak aby miała życie i to w obfitości.
Ubogi i pokorny Bóg jest nieprześcignionym w hojności Dawcą.

63. Pył świata pada nieustannie w mieszkaniu duszy. A więc stałe nawracanie się przez modlitwę – adorację Gości Nieba, dziękczynienie i prośbę o Czystość Ducha Świętego, przez post – umartwienie i jałmużnę – dobre czyny.

64. Jeżeli nawet nam się wydaje, że Jezus zasnął, zamiast wieczerzać z nami, jest okazja, aby Śpiącego pogłaskać po głowie, złożyć pocałunek miłości i okryć ciepłą kołdrą ludzkiej wdzięczności i oddania, aby nie zasnąć i czuwać, czekając na przebudzenie się Zawsze Obecnego.

65. Nie dziw się i nie gorsz, że spotykają cię niepowodzenia i bóle. Jeżeli je
dobrze, w ufności przeżyjesz, uzyskasz dobro duszy i spełnisz Wolę Pana. On
dba o dobro dusz.

66. Moje biodra przepasane modlitwą, jałmużną i postem; zapalona pochodnia wewnętrznej i zewnętrznej miłosnej adoracji i uwielbiania Jestem. Czuwanie trwania w sobie, tam gdzie Bóg.

67. Najważniejsze czy jesteś w Chrystusie, czy poza Chrystusem. Bliski przyjaciel czy daleki wróg. Dziecko Boże lub sierota ludzka.

68. W zaduchu spraw doczesnych musisz mieć stale otwarte okno na ożywczy powiew Ducha Świętego. Inaczej udusi się twoja dusza. A w oparach pychy, pożądania i lęku nawet tego nie zauważysz.

69. Jeżeli w twoim sercu zamiast Pokoju, zaczyna mieszkać niepokój świata – zatrzymaj się w pędzie donikąd, wróć do siebie i w modlitwie i poście od myśli i działań, uwielbij Pana. Proś o Jego dary, o pokój. Czuwaj zawsze, przepasaj swoje biodra i nie opuszczaj, nie wypuszczaj pochodni Ducha Świętego z ręki, adoruj Pana w każdym czasie.

70. Boże – Ty JESTEŚ. Zawsze i wszędzie, tu i teraz, w kosmosie i we mnie samym. I abym ja – przez modlitwę, jałmużnę, post – zawsze trwał w Tobie. W słodkim pragnieniu i tęsknocie, które dopiero prawdziwe narodziny przemienią w pełnię.

71. Czuwaj, by twoje mieszkanie było czyste. Troszeczkę braku czujności, a grzeszne ciało, szatan i świat atakują twierdzę. Cichutko, aby nie zbudzić, lub z wrzaskiem, aby na śmierć przestraszyć.
Pragnij zawsze Skarbu i niech to będzie zawsze najgłębszym motywem twoich działań. I bądź pewny, że sam jesteś skarbem najdroższym Boga.
Ta świadomość i pragnienie niech będą twoim czuwaniem i siłą do walki w Przedwiecznym.

72. Panie! Chcę być bogaty ubóstwem.
Chcę być bogaty Twoją pokorą, prostotą i czystością.
Chcę być bogaty Twoją hojnością.

73. Ten dzień ma przede wszystkim służyć zbawieniu dusz, a nie realizacji twoich planów w świecie.
W niepokoju doczesności dusza doznaje wielkiego cierpienia i traci Skarb Jedyny.
Nie bądź krótkowzroczny i przyziemny – dla wieczności liczy się jak przeżywasz tą właśnie darowaną ci chwilę teraz, a nie realizacja twoich dalekosiężnych planów zanurzonych w doczesności i pyle ziemi.
Nie bądź krótkowzroczny – żyj chwilą obecną, żyj teraz - dla Przedwiecznego.

74. Bóg troszczy się o ciebie w każdej sekundzie. Nie utrudniaj walki o zbawienie nawet najmniejszą zgodą na działanie choćby cienia zła w tobie. Badaj siebie, badaj duchy. Proś Lekarza dusz o uleczenie z wszystkiego, co gasi światło niebieskie, z każdego cienia.
75. Twierdzę atakowaną przez ciało, diabła i świat umacniaj aktami ufności i dobrej woli. Pozwól, aby Pan walczył w tobie i za ciebie. Smutek i nudę odrzucaj natychmiast, pragnij nadprzyrodzonej radości i miłości a przyjdzie.

76. Czasami sam, w chorobie duszy i ciała, możesz poprosić Boskiego Lekarza o uzdrowienie. Czasem wystarczy prośba innego człowieka za ciebie. Ale są i takie przypadki, że ze względu na bardzo ciężki stan zdrowia, okoliczności wewnętrzne i zewnętrzne, potrzeba wstawiennictwa, wysiłku i wiary czterech – czyli wielu osób, wszystkich życzliwych – ich determinacji w modlitwie i czynie, aby Jezus mógł zobaczyć, radośnie się wzruszyć, i uzdrowić.

77. Po przyjęciu Eucharystii, zaczyna mieszkać w Tobie Gorejąca Miłość. Bądź zawsze świadomy tej prawdy i nie przytłumiaj tej rzeczywistości złudami rzeczy „realnych” i materialnych. Uczyń wszystko, aby Bóg mógł działać przez ciebie Wszystko.

78. Woda na obmycie z grzechu, na oczyszczenie duszy i ciała. Krew na zbawczy pokarm wieczny. Woda sakramentu pojednania (oczyszczenia) przemienia się w wino Eucharystii (zjednoczenia).

79. W mojej duszy, po Eucharystii, płonie Ogień-Miłość Trójcy, a ja co?
Bądź gorliwy – zawsze!

80. Dusza – tajemne i święte miejsce, gdzie Bóg chce mieszkać, aby dawać Wszystko i brać wszystko. Miejsce, gdzie staje się możliwy udział w wymianie miłości. Tam, w głębi duszy jest raj, zjednoczenie Oblubieńca z oblubienicą, przemienianie ziemi w niebo. Wstępując w najgłębsze głębie ducha, wstępujesz w Boga, wkraczasz w jasność Prawdy, nieskończoność Boga. Przestajesz wreszcie żyć swoim życiem. Nowa rzeczywistość staje się twoim udziałem. Nie ustawaj w czuwaniu i skupieniu, nie daj się rozproszyć i przestraszyć, wytężaj wolę – trwaj w najgłębszej głębi.

81. Dusze, które w Mocy i Świetle, poznały Miłość i stały się w pełni świadome udzielonego im skarbu przyjaźni, nie mogą już czynić nic innego, tylko wielbić Boga całą mocą. I całkowicie oddawać się Jedynemu, i w pełni być w Jestem.

82. Jesteśmy duszą nie tylko ciałem. Aby żyć dusza musi sycić oczy widokiem Słońca – Boga. Musi spożywać – Ciało i Krew Chrystusa. Musi wypoczywać – na niebieskich łąkach Pana. Ćwiczenia wyrabiają jej duchową moc, Moc Ducha. Modlitwa i Eucharystia żywi ją, pozwala nabierać krzepy. Duchowe ciało ożywiane Pokarmem i Mocą Boga.

83. Duszy, która zakosztowała prawdziwej miłości, już żaden inny pokarm nie będzie prawdziwie smakował.

84. Życie duszy nie zna próżni. Pustkę spowodowaną brakiem miłości, nadziei i wiary może wypełnić szatan. Tam gdzie miłość, zło się nie pokazuje.
85. Jeżeli błogosławisz w Duchu, służysz Bogu. On bierze Swoje i twoje błogosławieństwo i sprawia, że owocuje dobrem w duszach, wzmacnia je do życia wiecznego.
Jeżeli przeklinasz, służysz diabłu i wzmacniasz go. Wykorzysta on każdą złą myśl na budowanie piekła w tobie i innych, na bardziej zajadłe atakowanie dusz i skłanianiu ich do zła.
Bądź dobrym sługą. Bądź synem Ojca, bratem Syna, oblubieńcem Ducha.

86. Dla duszy nie ma czasu. Jest teraźniejszość, lub wszystkie czasy są jednym, wzrastaniem w Bogu.

87. Złe jest to, że angażuję się tak mocno w sprawy doczesne, iż tracę z oczu duszy Boga, tracę trwanie w świadomości duchowej Obecności Jezusa i Maryi. Dla czego doznaję utraty jedności z Jedynym? Dla niczego, dla złudy i nicości.
Skarbu goszczenia Boga nie oddam, choćby cały świat tu i teraz miał się zawalić i wszystkie moje sprawy w świecie.
Żyj Bogiem, trwaj nieustannie w Życiu, idź Drogą, bądź w Prawdzie.

88. Po godzinach i dniach walki pod sztandarem Boga, Chrystus prowadzi swoich rycerzy na spoczynek. Tam nabierają Jego mocy, aby znów ruszyć w bój o wolność i pokój, o wieczne zbawienie.

89. Jest miejsce w duszy, które jest miejscem spotkania. Jeżeli jestem godny czystością i wiarą mogę tam zamieszkać, gościć Boga i pozostawać u Boga w gościnie. Szukaj pokoju i miłości, tak trafisz w to tajemne miejsce.

90. Twierdza duszy nie może mieć żadnego najmniejszego wyłomu, a czynione przez ataki świata, ciała i demona należy natychmiast uzupełniać. Każda wyrwa jest korzystna dla ataków diabła, tędy wchodzi zło. Wzmacniaj mur, muruj dziury – modlitwą, postem, jałmużną. Pan Twoją twierdzą i obroną Twoją.

91. Nie martw się i troskaj o rzeczy ziemi, jesteś przede wszystkim odpowiedzialny za budowanie świątyni Pana. Nie zasypiaj w gnuśności i samozadowoleniu, Pan wzywa cię do pomocy w budowie pięknej duszy.

92. Płynie rzeka miłości przez serce i duszę twoją. Nie stawiaj jej tamy przywiązań, nie buduj wałów skupienia na sobie, nie syp piasku niedoskonałości, i kamieni grzechu.

93. W tęsknocie nieukojonej i dla chwały Ojca, Który Jest w Niebie, chcę wszystko we mnie i wokół mnie czynić niebem, żyć w środowisku Życia. Chcę przyciągać Niebo na ziemię. O, mój Ojcze, jeżeli nie mogę jeszcze być w Niebie, to nieba chcę w mojej duszy po brzegi.

94. Ubogich w przemijające dobra tego świata Pan nasyci ponad miarę dobrem wiecznym i jedynym, Sobą Samym, Który Jest Wszystkim.

95. W tobie, dotąd bezpłodnym, może począć się i narodzić Bóg, ale musisz czuwać. Nie pij wina pożądliwości, sycery upojenia światem. Nie jedz nic nieczystego, aby dusza była niepokalana – w niebie rodzi się Bóg.
Miłość wyzwala z niewoli pychy, dosiebności, ciała i świata. Tak nastaje Królestwo Boże, trwające na wieki.

96. Moim życiem jest Jezus i Jezus żyje w moim sercu.
Moim oddechem jest wolność nieba i niebo wypełnia moją duszę.

97. W domu mojej duszy jest święte miejsce Boga – przestrzeń TrójJedynego – Ojca i Syna i Ducha Świętego. Do świątyni mogą więc być wpuszczane tylko święte myśli, poruszenia i uczucia, aby stale oddawać Bogu chwałę.
Myśli niedobre, nieczyste intencje wstępu mieć nie mogą – profanują świątynię, obrażają Miłość.

98. Zamieszkaj cały w pałacu żywym, który dal ci Bóg. Nie pozwalaj, aby jakakolwiek rzecz, zła myśl, niepotrzebne uczucie, wyganiały cię z komnaty uwielbiania Najwyższego i miłości Boga, aż po bycie bezdomnym nędzarzem, karmiącym się nieczystymi ochłapami rzucanymi przez świat. Głupolem uśmiercającym się padliną pożądań ciała i wdychającym zgniliznę diabła.
Chciej zamieszkać w swoim domu, tak szlachetnie zbudowanym, a Pan poskromi wszystkich twoich wrogów i zamieszka w duszy, myśli, sercu, słowie i czynie. (2 Sm 7, 1-2).

99. Każda troska jest sadzą, która zasnuwa trującą mgłą przestrzeń nieba w duszy.
Usuń każdy pył i w słońcu czystej kontemplacji podziwiaj TrójJedynego JESTEM, Obecnego w twojej czystości.

100. Pokarmem i Eucharystią żyje człowiek. Eucharystią Ciała i Krwi. Uwielbiania, wdzięczności i ofiary cierpienia. Ufności i modlitwy i dobrego czynu.

101. Jeżeli Bóg jest Wszystkim i we wszystkim, to poza Nim nie ma niczego, co mogłoby rozbudzać w tobie troskę, tęsknotę, radość.

102. Wykorzystuj każde natchnienie, każdą sposobność, aby więcej światła wpadało do twojej duszy. Dojrzysz Sens, cała gorycz stanie się słodka, jeśli cały rozpromienisz się Światłem.

103. Dusza jest dziewiczo piękna w chwili stwarzania, staje się kryształowo piękna w chwilach zjednoczenia ze swoim Stwórcą. Promienieje wtedy słońcem Boga.

104. Aby palił się we mnie wieczny ogień miłości, powinienem posiadać wystarczająco długi kawałek dobrej woli, zaparcia się siebie w powodzeniu i cierpieniu.

105. Bądź w sobie – tam gdzie Jestem, tam gdzie JEST Wszystko.
106. Ziemia obiecana, to miejsce w duszy obcowania człowieka z Bogiem. Jeruzalem i Świątynia, to duch duszy – miejsce święte w człowieku. Dziwne – pył ziemi, który ma zdolność bycia domem Przedwiecznego.
Wielka to tajemnica, którą człowiek nosi w sobie.
Aby dojść do ziemi obiecanej i zbudować świątynię w Jeruzalem duszy, potrzeba wysiłku nadprzyrodzonego, ale dla Boga nie ma nic niemożliwego, działa cuda w pokornym prostaczku, ubogim nędzarzu.

107. Upadek z nieba na ziemię jest straszny. Dusza jest połamana i cierpi cały człowiek. Dusi błoto beznadziejnych spraw doczesności.
Trzeba zebrać wszystkie siły, unieść puste ręce do Boga i błagać, raz jeszcze, o miłosierdzie.
Pan Miłości uleczy, podniesie, uświęci ducha.
Ufność i cierpliwość znowu nas uczyni niby aniołami przestworzy niebieskich wyżyn.

108. Brylant jest obrazem świętych. Diament czystej duszy zawiera w sobie ukryte piękno. Poddany starannej, troskliwej pracy Stworzyciela, staje się brylantem, skupiającym w sobie Światło i obdarzający patrzącego cudnymi barwami tęczy, tak twardym, że nic ze świata nie jest w stanie go zarysować i uszkodzić.

109. Jedynym miejscem, gdzie może być niebo na ziemi, jest dusza i serce człowiecze.

110. Światło Chrystusa odbite w duszy człowieka, to nowe, nieziemskie piękno, efekt wiecznie trwały Woli stworzenia syna człowieczego.

111. Kogo chcesz widzieć w duszy bliźniego, siebie w swojej pysze, czy Jezusa i Maryję? Kogo chcesz rodzić w duszy – bunt i gniew, czy pokorę i łagodność?

112. Brak powietrza w płucach, brak Boga w duszy, sprowadza śmierć. Bóg i powietrze nie są widzialne, ale widzisz i czujesz skutki ich obecności, fakt bycia w Jestem.

113. Czuwaj, aby dusza nigdy nie wypiła zimnego napoju grzechu i niedoskonałości. Dobrą wolą, broń duszy przed najmniejszym przeziębieniem, ale jeżeli już ją przechłodzisz, uciekaj się szybko do Lekarza i Jego przyjaciół. Błagaj w pokorze Lekarza o uleczenie, aplikuj natychmiast ciepły napar miłości, wiary i nadziei, póki jeszcze stan choroby jest lekki, kaszel nie odbiera zdrowia.

114. Na przeziębienia duszy najlepsze jest ciepło (po)ufnej modlitwy.

115. W twojej duszy ma płynąć nieustannie święta woda miłości; inaczej staje się obrzydliwym bajorem rodzącym ohydę bezbożnego czynu i niesprawiedliwości stworzenia wobec Wiecznie Miłującego.

116. Moja dusza nie może się przeziębić przez brak ciepła modlitwy, zaczyna natychmiast chorować. A więc modlić się nieustannie, dogrzewać duszę ogniem Nieba.

117. Azymut każdego dobrego działania i gwarant sensu życia – pokój serca, miłość w duszy, czystość intencji. Świat zbawiasz a duszę męczysz. Wielką szkodą dla duszy jest utrata, nawet na najmniejszą chwilę, poczucia Obecności Boga, zdolności odpowiadania miłością na Miłość.
Dla skarbu duszy sprzedaj wszystko, oddaj co niepokoi, wyrzuć rzeczy które odbierają gościnność duszy dla Wiekuistego.

118. Parząc na człowieka widzą i czuję zmysłami duszy, tajemnicę życia wiecznego. A więc każda sekunda jest ważna i każdy gest ma znaczenie wieczne. Budujesz Królestwo Boga lub je burzysz.

119. Dusza w człowieku jest podszyta dzieckiem. Dusza chce ciepła i światła i miłości. Ufnie kieruje się w stronę Stwórcy. Ale umysł potrafi być bardzo dorosły, zanurzony w materii. I tak rozproszony człowiek nie może być szczęśliwy. Dziecku Bożemu w sobie należy podporządkować wszystko, wtedy harmonia zaleje radością nasze istnienie.

120. Bronić Boga przed chłodem świata w mieszkaniu duszy. Dawać ciepło pamięcią, ogrzewać sprawiedliwością wdzięczności, miłością dobrego dzieła.

121. Trójca Święta mieszka i miłuje się w człowieku, kocha Siebie i stworzenia w mieszkaniu duszy i znajduje w tym radość – oto tajemnica wielkości duszy i powołania człowieka.

122. Jest miejsce w duszy, gdzie JEST tylko Bóg, albo pozostaje ono puste.
Pustka ta jest nieporównywalnym cierpieniem nawet do cierpienia, gdy inne miejsca duszy opanowane są całkowicie przez diabła i jego demony.

123. Dusza – cudowny dar Boga dla stworzenia, które wzrasta ponad ziemię zwierząt i sięga swoją godnością Nieba.
Dusza to możność spoczywania w Bogu i bycia przybytkiem Boga. To miejsce Komunii obcowania Stwórcy i stworzenia.
Dusza to mieszkanie dla Boga, i zdolność mieszkania w Bogu.
Dusza to ja całe w Bogu i pełne Boga – oto nasze powołanie.
Trwaj więc w sobie, miłując w duszy Tego, Który JEST, w Którym jesteś ty.
Nie dopuść do tragedii wolnego wyboru wyrzucenia Boga z duszy, bo staniesz się bezrozumnym zwierzęciem i przekleństwem wiecznym, żyjącym jak prosie w błocie ziemi i jak demon w piekle nienawiści.

124. W niebie duszy świętej świeci Słońce, a nie ma najmniejszej chmurki zniechęcenia i narzekania, bo dusza nie myśli o sobie, ale cała wielbi Życie.

125. Dusza jest szczególnie umiłowaną przez Boga cząsteczką Nieba na ziemi.

126. We wszystkich wydarzeniach twojego życia niech zawsze i wyłącznie wygrywa miłość, pokój i dusza. Duch Święty jest zawsze, a więc zawsze szukaj Miłości i zawsze ją znajduj.

127. Dopiero, gdy ukochasz całym sercem Boga i dusze, zrozumiesz w pełni Pisma, pojmiesz wymowę Pieśni nad Pieśniami.

128. Zaczynam rozumieć, na czym polega godność człowieka. Ciało jest nosicielem duszy, dusza jest mieszkaniem Boga i w Bogu mieszka. Kruche naczynie przepełnione jest nieśmiertelnością.

129. Niewysłowiony to dar – dusza. Może ona możność spoczywania w Bogu i bycia mieszkaniem Boga. Dusza czysta – to warunek zaistnienia komunii miłości Jedynego w Trójcy i człowieka. Bo tylko dusza może być cała w Bogu i pełna Boga.
Cóż to za dar! Trwaj więc w sobie, w duszy swojej; trwaj w Pokoju, miłując Tego, Który Jest i w Którym jesteś ty i Który w tobie ma pragnienie Być. Dbaj o dusze, jak o skarb bezcennej wartości, i wobec której skarby świata są złudą i niczym.

130. Czyści i bez troski, widzą więcej i wyraźniej.

131. Szukającym, aby zabić i szukającym, aby żyć Bóg pozwala się odnaleźć, i mówi – JA Jestem.

132. Wzywaj Ducha Świętego, tylko w Nim możesz sprawiedliwie żyć, tzn. dawać całego siebie w odpowiedzi na Miłość Ojca i Syna.

133. Jakżesz dusza ludzka jest szeroka. Gości w sobie Boga, dla Którego Kosmos jest jedynie tronem a ziemia podnóżkiem. Jak piękna jest dusza – mieszkanie Najpiękniejszego, i jak powinna być czysta, aby Jedynie Czysty chciał Być w niej.

134. Dla mojej duszy nie ma innej drogi – albo oddaje się cała Panu, albo staje się diabelska.

135. Poznaj i zaprzyjaźnij się ze swoją duszą, aby wiedzieć, jakie są jej prawdziwe potrzeby w środowisku Nieba.
Nieba łaknie dusza, nie ziemi, a więc daj jej tyle modlitwy i wzniosłych myśli, ile pragnie, nie mniej, i nie więcej, aby Bóg chciał dać jej mieszkanie i Sam chciał zamieszkać (uczynić ją Niebem dla Siebie i dla ciebie).
Wszystkie inne sprawy są mniej ważne, zajmie się nimi Bóg.

136. Dusze wrażliwe, powołane i posłane, albo wypełniają swoją misję uświęcania Niebem, albo popadają w rozpacz piekła.

137. Panie, gdzie mieszkasz?
W tobie, a ty – zamieszkaj we Mnie.

138. Bez Boga nie ma mnie, jestem zerem, lub raczej nieskończonością śmierci.
W Bogu – jestem – i biorę udział w nieskończoności życia.

139. Objawy nerwowości, ruchy gwałtowne i wściekłe – drgawki ciała, serca i umysłu oznaczają, że dusza zaczyna się dusić, za mało Ducha Chrystusa.
Porzuć wszystko i w błaganiu, nieustannym dziękczynieniu ratuj duszę... Niech zakwitnie i promienieje Bogiem z każdą chwilą, coraz mocniej.

140. Uwielbiać Cię Panie w świątyni Ducha – w duszy swojej.

141. W Duchu Świętym wszystko wydaje się jasne i proste i prawdziwe, bez Mocy z Nieba niemożliwe do ruszenia.
W Duchu Bożym głaz miażdżący staje się kamieniem węgielnym. Budujesz w trudzie i cierpieniu, ale bez rozpaczy.

142. W głębi duszy i serca jest tylko Bóg – Jego Majestat i chwała. Na zewnątrz zostaw interesy, handel, wymianę pieniądza.

143. Panie – Jedyny Dobry i Pokorny. Ty codziennie umywasz nogi mojej duszy. Twoja krew obmywa mnie całego, oczyszcza z pychy i nieufności, niszczy chwast zasiany przez diabła ciało i świat, uzdalnia do dobra.

144. Nie samym chlebem żyje człowiek, ale Chrystusem i w Chrystusie.

145. Dwie najważniejsze rzeczywistości: Bóg i dusza. I ich najważniejsza relacja: zjednoczenie.
To wszystko.

146. Ciało wykazuje skłonności do ciągłego ruchu w pędzie za chlebem i przyjemności. Ducha chce trwać nieruchoma w wiecznym uwielbieniu Boga.
Nawet podczas ruchu ciała dusza trwa w adoracji.

147. Duch Święty mieszkając we mnie, wspierając wątliznę mojej dobrej woli sprawia, że przez Niego i za Jego przyczyną mogę kochać, wierzyć i ufać, jak Chrystus i Maryja.
Oto cud Mocy Miłości Nieba w pyle ziemi.

148. Duch Święty Jest Miłością, Pokojem, Szczęśliwością. JEST wszystkim, czym Jest relacja Boga w samym Sobie i do siebie Samego w Trójcy Świętej.
Pozwól, aby Duch zamieszkał w całej pełni w tobie, abyś otrzymał w darze udział nieskończony w Życiu. Teraz i w całej pełni w Niebie.
Wszystko i każdy twój czyn w Duchu przez Chrystusa ku Ojcu.

149. Dar Ducha Świętego, to pocałunek miłości Boga, złożony na duszy człowieka, wieczny i nieprzemijający. Ale człowiek jest wolny – może wybrać ukąszenie świata i demona.

150. Czego szukacie? Nauczycielu, gdzie mieszkasz? Chodźcie, a zobaczycie – w mieszkaniu dusz waszych. Poszli i zobaczyli i pozostali u Niego.

151. Dusza i serce – tu jest mój dom, w którym powinienem jak najczęściej bywać i stale mieszkać z Ojcem, Synem, Duchem, i Matką, inaczej będę jadał na ze świniami, bezdomny, samotny i przerażony na wygnaniu.

152. Niebo jest w mojej duszy, ale też moja dusza jest w Niebie.
Dom twój i Twoi najbliżsi są w duszy twojej.

153. Nieskończoność mamy w sobie, bracia. Patrząc na nas powinni widzieć Niebo.

154. Człowiek zanurzony w Chrystusa odmaka od brudu świata.
Strumienie Wody Żywej zmywają lepką słodycz pychy i lęki doczesności.

155. Mojego ducha musi nieustannie przenikać ciepło Chrystusa, inaczej czeka mnie przeziębienie i ciężka choroba.

156. Przez brak modlitwy marznę w chłodnych przeciągach świata. Dusza choruje, trzęsie się z zimna i samotności. Jezus chce narzucić Swój ciepły płaszcz miłości i uzdrowić duszę, serce i ciało, ale potrzeba dobrej woli i nieustannej modlitwy, jałmużny i postu.

157. Komnaty królewskich pałaców są niczym w porównaniu do komnat duszy.

158. Tam, gdzie mieszka prawdziwy Król jest piękno, światło i czystość niebiańska.

159. Posiadasz tylko jedną rzecz, której nie stracisz na wieki, która żyje i nie umrze.
Swoją duszę, ukochaną przez Boga – Jej Ojca.
Ta świadomość powinna być źródłem wolności.
Dlaczego więc tak troszczysz się o ciało, skąd tyle strachu i chciwości w intencji i działaniu?
< Poprzedni   Następny >
: Start :: Przemyślenia :: Jak żyć pełnią? :: Linki :: Kontakt :